wtorek, 9 września 2014

Kopytka...po włosku!



Po kilku latach przebywania w słonecznej Italii, nauczyłam się podglądać i modyfikować oraz...uwaga- robić wiele rzeczy na oko i z przeczuciem!
Dziś zrobimy kopytka, ale po włosku . Polega to na tym ...ale po kolei...


Składniki-
-1 kg ugotowanych ziemniaków
-25 dag mąki pszennej
-2 łyżki mąki ziemniaczanej
-1 jajko
-3 łyżki oliwy z oliwek
-sól
-dodałam do ciasta ziemniaczanego trochę siekanej pietruszki , może być bazylia


Ugotowane ziemniaki należy zmielić w maszynce do mięsa lub wsypać do CC Major Kenwood i zastosować mieszadło elastyczne. Wymieszać ,aż uzyskają konsystencję puree. Gdy ostygną, dodać do nich jajko, mąkę oraz sól. Masę ponownie wymieszać oraz podzielić na części. 


Stolnicę oprószyć mąką. Z ciasta na kopytka utworzyć wałeczki grubości palca, delikatnie spłaszczyć, a następnie kroić ukośne kluski. 




Tak powstałe kopytka należy wrzucać na osoloną i gotującą się wodę. Gotować ok 2-3 minuty, do czasu wypłynięcia na powierzchnię wody. Następnie wyjąć kopytka z wody i wrzucić na patelnie z roztopionym masłem. Dodać salsy pomidorowej-dość sporo -i lekko gotować na patelni energicznie potrząsając, tak by kopytka całe w tej salsie się obtoczyły. Posypać żółtym serem , a najlepiej parmezanem lub grana padano! 



Poczekać aż się rozpuści, energicznie potrząsając patelnią. Włosi jedzą gnocchi z salsą pomidorową..ale to troszkę bardziej skomplikowane..ja zrobiłam coś podobnego..ale po naszemu ...Na gnocchi też pora przyjdzie!




Kopytka, które zostaną na drugi dzień możecie..śmiało zapiec, albo w foremce do pieczenia- ja ją nazywam indywidualnej- gdyż to jedna duża porcja.



Nalejcie salsy pomidorowej, włóżcie kopytka, dodajcie kawały sera żółtego na wierzch i do piekarnika.
Po roztopieniu sera, posypcie ziarnami od Ziarenkowo i ...smacznego! 



Tak zapieczone będą miały aromatyczną chrupiącą skórkę wzbogaconą dodatkowo ziarenkami.



Moje dziecko nie lubi chrupiącej skórki, to kopytka musiałam odgrzać w zupełnie inny sposób..w kokilkach Tupperware!



Postępowanie jest takie samo jak przy naczyniu bez pokrywki...
Kokilki Tupperware posiadają indywidualną pokrywkę, więc skórka się nie wytworzy, a serek ładnie rozpuści i dziecko dostanie swoją indywidualną kokilkę i będzie mega zadowolone...bo kopytka się fajnie będą wyciągały i będą obtoczone to serem, to salsą pomidorową i..nie odsmażone a...upieczone!


Kopytka na kilka sposobów!
Smacznego !




Warzywa psiankowate 2014

6 komentarzy:

Bardzo dziękuję za każdy komentarz, każdą radę, sugestię... Zostaw po sobie ślad, będzie mi bardzo miło !