Ciasto czekoladowe z mascarpone, kajmakiem, orzeszkami arachidowymi




To ciasto jest pyszne. To ciasto jest eleganckie i godne polecenia.
Kroić najlepiej na drugi dzień.
Użyłam  blaszki 21x21.

Ciasto
150 g masła
2 łyżki jogurtu naturalnego
1 łyżeczka proszku do pieczenia
25 g naturalnego kakao ciemnego
1/2 gorzkiej czekolady (50 g)- zblenderuj na proszek
2 łyżki miodu
180 g cukru
2 jajka
150 g mąki pszennej typ 500 Młyn Kopytowa


Składniki na krem z mascarpone
250 g serka mascarpone lub więcej ,bo im więcej tym wyższa warstwa serkowa
1 łyżka soku  z cytryny
2 łyżki cukru

Dodatkowo tabliczka gorzkiej czekolady
3 łyżki śmietanki 18% na polewę.
Puszka kakaowego kajmaku oraz orzechy arachidowe drobno pokrojone.

Utrzyj na puszysta masę maslo z miodem, cukrem. Dodaj jogurt i miksuj na gładką masę.Mąkę wymieszaną z kakao i proszkiem do pieczenia ,powoli dodajemy do masy, na przemian z jajkami.
Dodaj zblenderowaną czekoladę i wymieszaj łopatką.

Ciasto przelewamy do formy o wymiarach 21x21 cm lub małej tortownicy.
Pieczemy w temperaturze 170 st przez około 40 min.

Krem:
Zimny serek mascaropne ubijamy z cytryna i cukrem na puszysta masę.

Roztapiamy w kąpieli wodnej kajmak przełożony do szklanej miski. Po czym wsypujemy orzeszki arachidowe.Mieszamy aż do powstania masy kajmakowo-arachidowej.

Upieczony placek dzielimy na 2 części.
Pierwszą smarujemy masą kajmakową z arachidami, przykrywamy drugim plackiem. Kładziemy serek maskarpone.
Robimy polewę. Roztapiamy śmietankę i czekoladę w kąpieli wodnej, mieszamy
do uzyskania jednolitej masy i szybko studzimy. Polewamy nią cały placek.
Na noc wstawiamy do lodówki.
Na drugi dzien gotowe do krojenia.Wyśmienite w towarzystwie kawy z mlekiem.
Smacznego !






Komentarze

Prześlij komentarz

Pytaj o wszystko, komentuj , podziel się swoją radą . Cieszę się, że ze mną jesteś, rozgość się na dłużej!

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Di me:

Benvenuto nel mio Piccolo Regno! Non sei venuto qui per caso, vedrai! Mi chiamo Kasia e sarò felice di mostrarti la mia cucina, direi che anche le due cucine: polacca e italiana. Ti farò toccare, annusare, assaggiare, pesare e mescolare con me. Ti porterò in due mondi semplici: la cucina italiana - che ho avuto la fortuna di assaggiare per oltre sedici anni, e ti mostrerò quanto quest'avventura possa essere amorevole, semplice, gustosa, non complicata, ma anche imprevedibile e piena di sapori! Passeremo anche alla cucina polacca, dove le prelibatezze sono equilibrate, pensate e ripensate, tradizionali con un pizzico del mio punto di vista, idee e sperimentazioni con il gusto. Ci sposteremo da una cucina all'altra. Quindi indossiamo i grembiuli, cuciniamo qualcosa insieme. Chiedi di tutto, commenta, condividi i tuoi consigli. Sono contenta che tu sia con me, accomodati e buon appetito!