czwartek, 19 marca 2015

Śledz




Śledz to pojęcie szerokie. Śledzia lubię ,ale...pod warunkiem, że nie będzie to matjas.
Kupuję śledzia w zalewie lub w oleju na wagę i sama sobie go...doprawiam.
Jak lubię? Samego lub z dodatkiem wędliny, koreczków...
Śledz jest jednak najlepszy gdy jest najprostszy!


Kroje śledzika w paseczki, układam na półmisku-talerzu.
Miksuję śmietanę 18% z majonezem i dodaje trochę musztardy, solę i dosmaczam pieprzem kolorowym prosto z młynka.
Zalewam tym śledzia.
Dodaję bardzo dużo świeżego szczypioru, który sama hoduję na parapecie z malutkich cebulek.
Śledzik pierwsza klasa, niezastąpiony na Śwęta Wielkanocne u mnie...i na śniadania, gdy gości w domu moc...To moja ulubiona wersja śledzia, tak prosta, że prościej się nie da!

Smacznego!


2 komentarze:

Bardzo dziękuję za każdy komentarz, każdą radę, sugestię... Zostaw po sobie ślad, będzie mi bardzo miło !