Zimny drań delikatny jak ptasie mleczko-szybki tort bez pieczenia


ciasto bez pieczenia,galaretka,ptasie mleczko,walentynki,tort bez pieczenia,


Szybkie ciasto bez pieczenia. Idealne ,kiedy nam się nie chce stać i patrzeć w okno piekarnika.


Składniki -
- opakowanie biszkoptów do tiramisu
-sok porzeczkowy
-galaretka porzeczkowa (bądź o smaku owoców leśnych ewentualnie wiśni)
-galaretka brzoskwiniowa
-śmietana do ubijania 36 % ok. 500 g
-świeże lub mrożone borówki
-konfitura z owoców leśnych lub borówkowa

Przygotowujemy galaretki. Dodajemy ciut mniej wody niż jest to w przepisie na opakowaniu. Galaretka brzoskwiniowa będzie potrzebna do bitej śmietany natomiast porzeczkowa lub borówkowa na wierzch .
Obydwie galaretki schładzamy w lodówce.
Ubijamy śmietanę na sztywno, fixy nie będą potrzebne, gdyż mamy galaretkę, którą dodajemy do śmietany i delikatnie miksujemy. Galaretka w połączeniu z bitą śmietaną da nam coś...w rodzaju ptasiego mleczka właśnie.
Układamy, nasączone wcześniej sokiem porzeczkowym biszkopty ,w okrągłej ( lub kwadratowej) tortownicy, smarujemy dżemem porzeczkowym. Następnie rozsmarowujemy bitą śmietanę z galaretką brzoskwiniową przygotowaną wcześniej , układamy nasączony biszkopty , smarujemy je dżemem i znów nakładamy bitą śmietanę ( ilość warstw zależy tylko od nas ). Posypujemy gęsto borówkami lub owocami leśnymi i zalewamy sztywniejącą już galaretką ( będziemy pewni,że się nam nie rozleje gdzieś pod spód lub na boki).
Wkładamy do lodówki, najlepiej na noc.

I Zimny Drań gotowy... Smacznego! 

ciasto bez pieczenia,galaretka,ptasie mleczko,walentynki,tort bez pieczenia,



ciasto bez pieczenia,galaretka,ptasie mleczko,walentynki,tort bez pieczenia,





Komentarze

Prześlij komentarz

Pytaj o wszystko, komentuj , podziel się swoją radą . Cieszę się, że ze mną jesteś, rozgość się na dłużej!

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Di me:

Benvenuto nel mio Piccolo Regno! Non sei venuto qui per caso, vedrai! Mi chiamo Kasia e sarò felice di mostrarti la mia cucina, direi che anche le due cucine: polacca e italiana. Ti farò toccare, annusare, assaggiare, pesare e mescolare con me. Ti porterò in due mondi semplici: la cucina italiana - che ho avuto la fortuna di assaggiare per oltre sedici anni, e ti mostrerò quanto quest'avventura possa essere amorevole, semplice, gustosa, non complicata, ma anche imprevedibile e piena di sapori! Passeremo anche alla cucina polacca, dove le prelibatezze sono equilibrate, pensate e ripensate, tradizionali con un pizzico del mio punto di vista, idee e sperimentazioni con il gusto. Ci sposteremo da una cucina all'altra. Quindi indossiamo i grembiuli, cuciniamo qualcosa insieme. Chiedi di tutto, commenta, condividi i tuoi consigli. Sono contenta che tu sia con me, accomodati e buon appetito!