Makaron z wędzonym łososiem na cydrze



Ot, jak MALMA czasem rzuci pomysłem po południu, to człowiekowi smaka zrobi i bez burczenia w brzuchu się nie obejdzie.
Rzuciłam okiem na przepis ze strony TUTAJ
I miałam taką ochotę na łososia wędzonego z makaronem, że nic tylko widziałam tego łososia i kropka.A ja kocham wędzonego łososia- on czasami działa na mnie jak taki psychiczny detox. Jak mi zle to..mama zaraz aplikuje mi wędzonego łososia i już jest po wszystkim.
A tu mi Malma macha przed oczami po południu tym właśnie łososiem!
Nic, patrzę co mam. No mam wszystko poza białym winem, kaparami- nie lubię, celowo nie dałam. Brakowało mi też tego radicchio rosso. I łososia.
Trzeba się poderwać i pójść do sklepu.
Łapię dzieci za rękę i idę po składniki. Wracam w podskokach i moge się zabrać za wyśmienity makaron, który robi się w kilka minut!

U mnie
-chifferi rigati Malma

-śmietana
-łosoś wędzony
-czerwona cebula- zamiast radicchio rosso-bo radicchio po prostu nie było!
-pieprz,sól,
-masło
-ha! I tu uwaga- CYDR- około 4 łyżek zamiast tego białego wina- bo akurat nie mam
-bazylia- moja slabość-daję wszędzie- zamiast natki pietruszki

Gotuję chifferi rigati w osolonej wodzie, a międzyczasie, na maśle duszę czerwona cebulę pokrojoną cieniutko w paseczki. Przykrywam. Kroję łososia na kawałki, dodaję do cebuli, mieszam całość i zamykam.

Po chwili dodaję cydru i czekam aż odparuje. Cydr było moim eksperymentem..Powiódl się- genialny smak! Potem solę ,pieprzę do smaku, dodaję śmietany …



Odcedzam makaron i dodaję do łososia w śmietanie...
Szybko na talerz, listek bazylii i gotowe.

Ile czasu?
Całość zajęła dokladnie tyle ile producent makaronu wymaga od nas by ten makaron ugotować al dente.
Proste, aromatyczne, pyszne a co najwazniejsze szybkie, genialnie szybkie.
Łakomstwo na łososia- zaspokojone !
Smacznego !



Komentarze

Prześlij komentarz

Pytaj o wszystko, komentuj , podziel się swoją radą . Cieszę się, że ze mną jesteś, rozgość się na dłużej!

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Di me:

Benvenuto nel mio Piccolo Regno! Non sei venuto qui per caso, vedrai! Mi chiamo Kasia e sarò felice di mostrarti la mia cucina, direi che anche le due cucine: polacca e italiana. Ti farò toccare, annusare, assaggiare, pesare e mescolare con me. Ti porterò in due mondi semplici: la cucina italiana - che ho avuto la fortuna di assaggiare per oltre sedici anni, e ti mostrerò quanto quest'avventura possa essere amorevole, semplice, gustosa, non complicata, ma anche imprevedibile e piena di sapori! Passeremo anche alla cucina polacca, dove le prelibatezze sono equilibrate, pensate e ripensate, tradizionali con un pizzico del mio punto di vista, idee e sperimentazioni con il gusto. Ci sposteremo da una cucina all'altra. Quindi indossiamo i grembiuli, cuciniamo qualcosa insieme. Chiedi di tutto, commenta, condividi i tuoi consigli. Sono contenta che tu sia con me, accomodati e buon appetito!