Sałatka jarzynowa z tuńczykiem



Moi Drodzy...Boże Narodzenie tuż tuż.
Właściwie to ...już je czuć, szczególnie w sklepach!

Przygotuję sałatkę jarzynową, ale taka jaką się robi we Włoszech, gdyz oni do INSALATA RUSSA dodają tuńczyka w zalewie naturalnej.

I dodatkowo, dlaczego będzie to włoska sałatka? Bo oni nie dodają cebuli, jabłka,ogórka kiszonego.
Podróż niedaleka, gdyż Piemont leży pod Francją. To znacznie bliżej niż Sycylia na przykład!

Składniki według upodobań
-ziemniaki
-marchewka
-korzeń pietruszki
-groszek z puszki
-kukurydza z puszki
-jaja
-majonez
-http://indexfood.pl/callipo/produkty/produkt-single/product/tunczyk-w-sosie-wlasnym-w-kawalku-160g-w-sloiku/
-sól,pieprz

Ugotuj marchewkę, pietruszkę oraz ziemniaki , wszystko osobno i w skórkach. Obierz, wystudz, pokrój w kostkę.
Kompletnie wychłodzone delikatnie posól i przemiszaj, dodaj majonezu  i ugotowanych jajek pokrojonych również w kosteczkę.


Wsyp groszek i kukurydzę oraz tuńczyka – odsącz z zalewy. 



Wymieszaj, najlepiej miękką łopatką, aby nie pognieść na papkę składników. Popieprz i dodaj znów majonezu.



Udekoruj i włóż do lodówki do schłodzenia!


Sałatka jest łagodna ,a poprzez dodanie tuńczyka ..jest taka śródziemnomorska. Brak cebuli ,ogórka i jabłka sprawia, że jest również zdrowsza i do wzdęć nas nie doprowadzi.


Smacznego!




Komentarze

  1. Bardzo ciekawa sałatka. Z chęcią wypróbuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham tuńczyka i uwielbiam sałatki! On jest do tego po prostu stworzony.

    OdpowiedzUsuń
  3. takiej nie jadlam trzeba spróbować

    OdpowiedzUsuń
  4. Serdecznie zachęcamy do dodania przepisu do akcji „Potrawy świąteczne” na zBLOGowanych. Gromadzimy tam wszystkie najciekawsze świąteczne potrawy.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Pytaj o wszystko, komentuj , podziel się swoją radą . Cieszę się, że ze mną jesteś, rozgość się na dłużej!

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Di me:

Benvenuto nel mio Piccolo Regno! Non sei venuto qui per caso, vedrai! Mi chiamo Kasia e sarò felice di mostrarti la mia cucina, direi che anche le due cucine: polacca e italiana. Ti farò toccare, annusare, assaggiare, pesare e mescolare con me. Ti porterò in due mondi semplici: la cucina italiana - che ho avuto la fortuna di assaggiare per oltre sedici anni, e ti mostrerò quanto quest'avventura possa essere amorevole, semplice, gustosa, non complicata, ma anche imprevedibile e piena di sapori! Passeremo anche alla cucina polacca, dove le prelibatezze sono equilibrate, pensate e ripensate, tradizionali con un pizzico del mio punto di vista, idee e sperimentazioni con il gusto. Ci sposteremo da una cucina all'altra. Quindi indossiamo i grembiuli, cuciniamo qualcosa insieme. Chiedi di tutto, commenta, condividi i tuoi consigli. Sono contenta che tu sia con me, accomodati e buon appetito!