Pierogi z suszonymi śliwkami



Naszła mnie ochota na pierogi ze śliwkami, tylko dlatego, że nie jadłam ich na Święta. Mając wspaniałe wędzone śliwki postanowiłam zrobić kilka pierożków.

ciasto na pierogi:
  • 3 łyżki roztopionego masła 
  • 1/2 szklanki kwaśnej śmietany 
  • 1/2 szklanki ciepłej wody 
  • szczypta soli 
dodatkowo

Na stolnicę przesiewamy mąkę, dodajemy sól. Gdy zrobimy dolek na środku to dodajemy roztopione masło i śmietanę. Nastęnie dolewamy ciepłą wodę i zagniatamy ciasto, aż będzie gładkie i jednolite. Odstawiamy na kilkanaście minut, przykryjcie talerzykiem lub ściereczką.

W tym czasie przygotowujemy nasze wędzone sliwki. Wsypujemy do miseczki i dosypujemy cukru,obtaczamy dokładnie w cukrze.

Teraz rozwałkowujemy dość cienko ciasto.Wycinamy szklaną kółka. Nakładamy do środka naszą śliwkę i dobrze zaklejamy brzegi. 



Gotujemy w osolonej wodzie przez kilka minut, licząc od czasu wypłynięcia na powierzchnię. Wyciągamy za pomocą łyżki cedzakowej i przekładamy do miski. 

Masło topimy, dodajemy cynamon i brązowy cukier. Polewamy pierogi. Jeśli lubimy to podajemy z bitą śmietaną.


Smacznego !





Komentarze

  1. Nigdy nie jadłam takich pierogów, ale muszą być pyszne. Kasiu podrzuć kilka sztuk :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie jadłam wędzonych, suszonych śliwek.
    Coś mi się wydaje, że takie pierogi będą przepyszne i wyjątkowe w smaku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śliwka koniecznie wędzona! I jednak widzę że z bitą smietaną..są najlepsze! U mnie tradycyjnie zawsze na Wigilię...tylko że w tym roku rotawirus przygwozdził niestety i sobei to powoli ...odbijam!

      Usuń
  3. Mniaam! Aż ślinka cieknie! Koniecznie muszę wypróbować ten przepis! ;)
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie: http://karolinakuchmaci.blogspot.com/
    PS:Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Pytaj o wszystko, komentuj , podziel się swoją radą . Cieszę się, że ze mną jesteś, rozgość się na dłużej!

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Di me:

Benvenuto nel mio Piccolo Regno! Non sei venuto qui per caso, vedrai! Mi chiamo Kasia e sarò felice di mostrarti la mia cucina, direi che anche le due cucine: polacca e italiana. Ti farò toccare, annusare, assaggiare, pesare e mescolare con me. Ti porterò in due mondi semplici: la cucina italiana - che ho avuto la fortuna di assaggiare per oltre sedici anni, e ti mostrerò quanto quest'avventura possa essere amorevole, semplice, gustosa, non complicata, ma anche imprevedibile e piena di sapori! Passeremo anche alla cucina polacca, dove le prelibatezze sono equilibrate, pensate e ripensate, tradizionali con un pizzico del mio punto di vista, idee e sperimentazioni con il gusto. Ci sposteremo da una cucina all'altra. Quindi indossiamo i grembiuli, cuciniamo qualcosa insieme. Chiedi di tutto, commenta, condividi i tuoi consigli. Sono contenta che tu sia con me, accomodati e buon appetito!