czwartek, 4 września 2014

Dżem śliwkowy







Powidła nie robiłam, ale naszła mnie chęć na dżem śliwkowy. A jako ,że u Dr.Oetker wygrałam jakiś czas temu Żelfixy...postanowiłamje wykorzystać. Dostałam również śliwki.
Dżem wyszedł rewelacyjny, aż jestem w szoku jak szybko się go robi...i jak szybko potrafi zniknąć!

Taki dżem to nic trudnego i przede wszystkim 100% owoców- bo robiony przez nas! To ma kolosalne znaczenie !

Składniki
-1 kg śliwek
-1 opakowanie żelfix 2:1 Dr.Oetker
  • cukier- zgodnie z zaleceniem na opakowaniu
  • kwas cytrynowy- pół łyżeczki ,nawet mniej!


Umyte i pozbawione pestek śliwki, włóż do naczynia i potraktuj blenderem, tak by powstała papka. 


Wsyp troszkę kwasku cytrynowego i żelfix.


 Wymieszaj.
Zagotuj. Ja swoje dżemy gotuję w CC Major Kenwood i nie muszę się martwić , że coś mi się przypali czy coś pójdzie nie tak.
Od momentu zagotowania- jeszcze gotuj minutkę, a następnie wylej dżem do suchych i wysterylizowanych słoiczków. Zakręcaj natychmiast i odwracaj słoiki. Po 20 minutach możesz że już położyć normalnie. Dżem śliwkowy gotowy!
Idealnie smakuje do świeżego chleba z masłem. Chleb jest domowej roboty, z ziarnami . Chleb własnoręcznie pieczony + własnoręcznie robiony dżem...to wspomnienie dzieciństwa a i pewność, że zjemy to , z czego przygotujemy !




Przepis na ten właśnie chleb znajdziecie 



Smacznego !


1 komentarz:

Bardzo dziękuję za każdy komentarz, każdą radę, sugestię... Zostaw po sobie ślad, będzie mi bardzo miło !