Patate fritte



Moi Drodzy,będzie znów po sycylijsku!
Danie proste, nieskomplikowane, które moja teściowa robiła zawsze..od wielkiego dzwonu, a to dlatego , że ziemniak na Sycylii nie jest popularny . Ziemniak na Sycylii jest droższy od mięsa. Według sycylijskich gospodyń ziemniak niesamowicie tuczy, więc danie to było może 2 razy w miesiącu. I zwykle podawane na zimno. Po daniu, mój Boże, które Polacy jedzą pewnie co kilka dni...następował detox. Detox w postaci nalewek, fantastycznych nalewek ziołowych.
Ja nie miałam nic przeciwko takiemu daniu , ani tym bardziej nic przeciwko ziołowym nalewkom.

Do sycylijskiego dania teściowa wkładała
  • ziemniaki
  • seler naciowy, tylko łodyga
  • pomidor
  • czerwona cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • groszek- opcjonalnie
  • ocet balsamiczny z Modeny
  • sól morska
  • pieprz ziołowy u mnie Skworcu
  • oliwa z oliwek
  • natka pietruszki

Na patelni rozgrzej oliwę z oliwek. Dodaj obrane i pokrojone w talarki ziemniaki, czosnek i cebulkę w piórka.


 Smaż. Dodaj pozostałe warzywa. Przykryj pokrywką i duś do miękkości ziemniaka.
Odkryj, dodaj sól, pieprz ziołowy.



Przemieszaj. Dodaj octu balsamicznego z Modeny.
Wyłóż na talerze.
Podawaj z natką pietruszki.


Dodatek octu balsamicznego z Modeny nadaje potrawie śródziemnomorskiego charakteru i spowoduje, że ...będziemy palce lizać!



SMACZNEGO!



Komentarze

  1. Same pyszne dania :-) ja uwielbiam takie ziemniaczki :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. a co włosi jedzą zamiast ziemniakow,chyba makarony a one jak myslisz nie tucza bardziej? Ja smażę ziemniaki w talarki ale bez dodatków ale spróbuję tego przepisu bo myśle że seler naciowy da ciekawy smak

    OdpowiedzUsuń
  3. Smakowite danie, przypadłoby mi na pewno do smaku

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Pytaj o wszystko, komentuj , podziel się swoją radą . Cieszę się, że ze mną jesteś, rozgość się na dłużej!

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Di me:

Benvenuto nel mio Piccolo Regno! Non sei venuto qui per caso, vedrai! Mi chiamo Kasia e sarò felice di mostrarti la mia cucina, direi che anche le due cucine: polacca e italiana. Ti farò toccare, annusare, assaggiare, pesare e mescolare con me. Ti porterò in due mondi semplici: la cucina italiana - che ho avuto la fortuna di assaggiare per oltre sedici anni, e ti mostrerò quanto quest'avventura possa essere amorevole, semplice, gustosa, non complicata, ma anche imprevedibile e piena di sapori! Passeremo anche alla cucina polacca, dove le prelibatezze sono equilibrate, pensate e ripensate, tradizionali con un pizzico del mio punto di vista, idee e sperimentazioni con il gusto. Ci sposteremo da una cucina all'altra. Quindi indossiamo i grembiuli, cuciniamo qualcosa insieme. Chiedi di tutto, commenta, condividi i tuoi consigli. Sono contenta che tu sia con me, accomodati e buon appetito!