Jaja faszerowane tuńczykiem i serkiem homogenizowanym bez laktozy



łowicz,bez lakotizy bez obaw,serek homogenizowany,tuńczyk,jaja faszerowane

Kochani , polecam na śniadanko niezłe jaja.
Gościły u mnie na śniadanie w Poniedziałek Wielkanocny.
Po raz pierwszy spróbowałam serka homogenizowanego bez laktozy i powiem szczerze, że gdyby mi ktoś nie powiedział, że jest bez laktozy, to nie wyczułabym różnicy.


To idealne rozwiązanie dla osób cierpiących na nietolerancję laktozy.

łowicz,bez lakotizy bez obaw,serek homogenizowany,tuńczyk,jaja faszerowane

Pomyślcie, że cierpi na nią aż 20% dorosłych Polaków.
To dla nich przygotowałam tę przekąskę.

łowicz,bez lakotizy bez obaw,serek homogenizowany,tuńczyk,jaja faszerowane

Składniki
  • jaja najwyższej jakości , najlepiej wiejskie ze sprawdzonego źródła
  • tuńczyk w kawałkach
  • serek homogenizowany naturalny bez laktozy Łowicz
  • rzeżucha
  • sól i pieprz do smaku
Ugotuj jaja na twardo, odstaw do wystudzenia.
Przekrój na pół.
Do blendera ręcznego wsyp żółtka, dodaj tuńczyka, serek homogenizowany, sól, pieprz. Możesz dodać listki bazylii, trochę oliwy z oliwek jeśli farsz będzie zbyt gęsty.
Zmiksuj na gładki krem.
Do nadziewania połówek jaj użyj dekoratora, będzie szybciej.
Przed podaniem posyp rzeżuchą.

łowicz,bez lakotizy bez obaw,serek homogenizowany,tuńczyk,jaja faszerowane

Podałam w towarzystwie roladek z goudy i kawioru z bakłażana- bez laktozy- ale o tym niebawem!

Smacznego!

łowicz,bez lakotizy bez obaw,serek homogenizowany,tuńczyk,jaja faszerowane

Komentarze

  1. Z laktozą akurat nie mam problemu, ale przepis super. Też zawsze zwracam uwagę na to, żeby jajka były jak najwartościowsze czyli najlepiej właśnie wiejskie. Zupełnie inny smak niż te sklepowe.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super jajeczka :-) zjadłabym takie z chęcią :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Pytaj o wszystko, komentuj , podziel się swoją radą . Cieszę się, że ze mną jesteś, rozgość się na dłużej!

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Di me:

Benvenuto nel mio Piccolo Regno! Non sei venuto qui per caso, vedrai! Mi chiamo Kasia e sarò felice di mostrarti la mia cucina, direi che anche le due cucine: polacca e italiana. Ti farò toccare, annusare, assaggiare, pesare e mescolare con me. Ti porterò in due mondi semplici: la cucina italiana - che ho avuto la fortuna di assaggiare per oltre sedici anni, e ti mostrerò quanto quest'avventura possa essere amorevole, semplice, gustosa, non complicata, ma anche imprevedibile e piena di sapori! Passeremo anche alla cucina polacca, dove le prelibatezze sono equilibrate, pensate e ripensate, tradizionali con un pizzico del mio punto di vista, idee e sperimentazioni con il gusto. Ci sposteremo da una cucina all'altra. Quindi indossiamo i grembiuli, cuciniamo qualcosa insieme. Chiedi di tutto, commenta, condividi i tuoi consigli. Sono contenta che tu sia con me, accomodati e buon appetito!