czwartek, 12 lutego 2015

Ser koryciński swojski Czesławy Zarzeckiej- suszone pomidory, czosnek , bazylia !




Kochani, po raz kolejny zawitał do mnie ser koryciński swojski Czesławy Zarzeckiej. 4 kilogramy wspaniałego sera, który ...przyznam się szczerze wywołał u mnie lawinę wspomnień.


Nie miałam pojęcia , że ser Pani Czesławy Zarzeckiej zadziała na mnie w ten sposób.
To ser , który odświeżył mi pamięć.
W Condove-prowincja Turyn, odbywają się co roku festiwale serów.
Ten ser jest potwierdzeniem, że można mieć pasję, że można chronić kulturę, że można chcieć coś robić dla rozwoju polskich regionów.
Ser Koryciński Czesławy Zarzeckiej to ser Podlasia. To towar przedni i warty wspominek. Identyczne niemal jadłam właśnie w Piemoncie, bo tam ludzie żyją głównie z serów i wina.
Wcześniej jednak miałam do czynienia z takowym na Sycylii. Z tą zasadniczą różnicą , że na Sycylii ser takowy był z mleka owczego ,a nie krowiego.



Więcej o serach Pani Czesławy zarzeckiej poczytacie sobie KONIECZNIE TUTAJ , na serio warto !
Do mnie przyjechał ser swojski koryciński z suszonymi pomidorami, czosnkiem i bazylią.


W ofercie znajdują się różne sery.
Lecz ja nie bez powodu wybrałam ten właśnie ser!
Ale o tym niedługo !
Zaproponuje Wam coś extra sycylijskiego, z domu mojej teściowej. Proste w wykonaniu, pyszne i tradycyjne. Połączymy dwa Państwa i wykombinujemy troszkę wspomnień!



2 komentarze:

Bardzo dziękuję za każdy komentarz, każdą radę, sugestię... Zostaw po sobie ślad, będzie mi bardzo miło !