niedziela, 9 sierpnia 2015

Serniczek na zimno z jeżynami





Żar się z nieba leje, człowiek chodzi jak trzepnięty kapciem, osowiały i bez życia. Przed oczami jak fatamorgana, przesuwają się złociste plaże, turkusowe fale i talerzyki pełne tiramisu...
Tak chłodny serek mascarpone w niejednym włoskim deserze króluje. Chcę mascarpone, chcę sernika, chcę...
Zaglądam do lodówki, to sprawia mi przyjemność i kalkuluję co mam. No niby mam wszystko...
No ...nie mam podstawowego składnika- to jest tych całych biszkoptów !
Zaglądam na bloga do Maniusi i w oko wpada mi Jej sernik na zimno!, prosty jak drut.
Nie mam borówek, ale mam jeżyny, które zebraliśmy w Beskidzie Niskim na szczycie Zamczyska.


Tak to będzie zimne ciacho pełne wspomnień. Zniknie zapewne w pół dnia.
Połowa ,jak zwykle pójdzie na testowanie ,czy aby wszystko należycie stężało, a druga, no cóż, na normalną degustację- moją i moich gości.
Kiedy piszę ten przepis, po zimnym ciasteczku pozostały wspomnienia zaledwie, gdyż Gość w dom Bóg w dom, a Włoch tym co ma..po prostu się dzieli.
Maniusia okazała się wybawieniem i strzałem w dziesiątkę. Nie wzięłam tylko pod uwagę rozmiaru tortownicy- moja jest wielka, i wiadomo, że im mniejsza średnica tym serownik wyższy i bardziej spektakularny. Nie mniej jednak pozostaje fakt , że skoro sernik mniejszy-niższy- to..większy kawałek należy się, prawda?


Wracając do przepisu.

-Składniki:

spód
- 200 g petitków maślanych
- 100 g roztopionego masła

ciasto
- 500 g serka mascarpone
- 300 g jogurtu naturalnego
- 200 g jeżyn
- 5 łyżek cukru brązowego lub cukru pudru


- 5 łyżeczek żelatyny+ 2 łyżki zimnej wody

wierzch
- 200 g jeżyn
- 150 g soku z czarnej porzeczki
- 150 g gorącej wody
  • 1 galaretka czerwona ,ja dałam niebieską, o smaku owoców leśnych, ale w połączeniu z sokiem wiadomo, dały kolor bordo.

Wykonanie bardzo proste,pamiętać należy, alby serek mascarpone był porządnie schłodzony.

Zmiksuj ciasta z rozpuszczonym masłem, powstanie masa. Wylep nią tortownicę. Moja miała średnicę 32 cm, natomiast tortownica Maniusi miała 26 cm, to spora różnica, stąd też..no cóż moje kawałki były dość duże przy serwowaniu.
Tortownicę ze spodem ciasteczkowym wstaw do zamrażalnika na 15 minut. U mnie stała dłużej, bo mi z resztą dłużej zeszło i nic się nie stało.
Serek mascarpone, cukier oraz jogurt wkładamy do miski i miksujemy do uzyskania gładkiej masy. Żelatynę zalewamy wodą i pozostawiamy do napęcznienia.
Jeżyny traktujemy blenderem i podgrzewamy je w garnku, dodajemy napęczniałą żelatynę i rozpuszczamy ją w masie jeżynowej. Ostawiamy na bok, do całkowitego wystudzenia.
Po czym dodajemy masę powoli do masy z mascarpone i mieszamy. Przelewamy na spód z ciasteczek i schładzamy w lodówce.
Układamy na masie jeżyny lub borówki i wkładamy do lodówki.
Sok mieszamy z gorącą wodą i rozpuszczamy galaretkę. Czekamy aż przestygnie i zalewamy wierzch ciasta. Szybko do lodówki. Ja pomogłam sobie zamrażarką w pewnych etapach, gdyż ciasto powinno leżakować całą noc...a ja miałam gości za 8 godzin.



Podałam na porcelanie Bogucice




Smacznego!

4 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały serniczek ci wyszedł. Z jeżynami super pomysł, ja je uwielbiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko co na zimno jest teraz dobre :P

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz, każdą radę, sugestię... Zostaw po sobie ślad, będzie mi bardzo miło !