Sałatka marynowana niezwykła na oko


Sałatka jest naprawdę niezwykła, a może to dlatego, że nie trzymałam się ani miar ani wag i wykonałam ją po prostu na przysłowiowe „oko”!



Co dałam do sałatki
-papryka czerwona
-ogórek
-cebula
-marchewka
-sól, pieprz, przyprawa papryka słodka Kamis
-ocet JAMAR spirytusowy 10%
-olej


Jeśli chodzi o proporcje, to najwięcej było papryki i marchewki, mniej cebuli ,a najmniej ogorków.
Wykonianie
Najpierw obrałam cebulę , poszatkowałam na tarczy do szatkowania na pióra.Obrałam ogórki i wydrążyłam nasiona, zeszatkowałam. Marchewkę obrałam i pokroiłam techniką julienne, na słupki.Zasoliłam, na oko, i zostawiłam na całą noc.
Następnie na drugi dzień rano dodałam poszatkowaną w paski paprykę, wymieszałam, dosoliłam, popieprzyłam, wymieszalam.Dodałam oleju nazwyklejszego około 2 szklanek. Chciałam mieć taką jakby lekko olejastą sałatkę. Oczywiście trzeba próbować od czasu do czasu. Dołożyłam nie więcej niż łyżkę przyprawy słodka papryka Kamis, i ocet- na oko. Najpierw szklankę, a następnie po 2 godzinach spróbowałam i dodałam czego mi brakowało.Pozostawiłam na pózne popołudnie aby się już świadomie przegryzła. Gdy posmakowałam zalewy i chrupkich warzyw , to wiedziałam już że jest tak jak chciałam i nie musiałam nic modyfikować.
Wpakowalam do wysterylizowanych słoików bardzo mocno dociskając i dolalam zalewy do prawie pełna. Pasteryzowałam 45 minut od momentu zagotowania.

Szybko, na oko, smacznie i kolorowo!


Komentarze

Prześlij komentarz

Pytaj o wszystko, komentuj , podziel się swoją radą . Cieszę się, że ze mną jesteś, rozgość się na dłużej!

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Di me:

Benvenuto nel mio Piccolo Regno! Non sei venuto qui per caso, vedrai! Mi chiamo Kasia e sarò felice di mostrarti la mia cucina, direi che anche le due cucine: polacca e italiana. Ti farò toccare, annusare, assaggiare, pesare e mescolare con me. Ti porterò in due mondi semplici: la cucina italiana - che ho avuto la fortuna di assaggiare per oltre sedici anni, e ti mostrerò quanto quest'avventura possa essere amorevole, semplice, gustosa, non complicata, ma anche imprevedibile e piena di sapori! Passeremo anche alla cucina polacca, dove le prelibatezze sono equilibrate, pensate e ripensate, tradizionali con un pizzico del mio punto di vista, idee e sperimentazioni con il gusto. Ci sposteremo da una cucina all'altra. Quindi indossiamo i grembiuli, cuciniamo qualcosa insieme. Chiedi di tutto, commenta, condividi i tuoi consigli. Sono contenta che tu sia con me, accomodati e buon appetito!