Zupa makrobiotyczna z dynią i czarną fasolą, dosmaczona siemieniem lnianym oraz sezamem



Dzień dobry ! Podsyłam wam zupcię, pyszną, rozgrzewającą w sam raz na teraz. Mamy jesień. Dynie są jeszcze dostępne. Zupa wzmocni Wam układ pokarmowy, wspomoże regenerację jelitową i jak mówi autor "Jaglanego detoksu"- najlepiej jeść ją na dzień dobry!
Przepis zmodyfikowałam nieznacznie, bo mając juz świadomość pewnych rzeczy...można się bawić smakiem i wzmacniać na równe sposoby !


Składniki
  • 1 marchewka
  • kawałek dyni pokrojonej w kostkę
  • korzeń pietruszki i kawałek selera
  • pół szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
  • czarna fasola Skworcu
  • natka pietruszki
  • czerwona cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • łyżeczka siemienia lnianego
  • szczypta curry i kurkumy
  • pół łyżeczki nasion kopru włoskiego
  • 2 daktyle
  • sól himalajska
  • łyżka oliwy z oliwek
  • szczypta majeranku

Fasolkę namocz dzień wcześniej.
Na drugi dzień odlej wodę, zalej świeżą i gotuj d miękkości.
Warzywa pokrój w kostkę, cebulę w piórka, czosnek w plasterki.


Do garnka wlej litr wrzątku i dodaj marchewkę, dynię, pietruszkę i seler, daktyle pokrojone w paseczki i gotuj kilka minut.
Dosmacz solą, wsyp przyprawy, następnie dodaj czosnek ,cebulę i gotuj ok. 7 minut.
Pod koniec gotowania dodaj fasolkę, siemię lniane i jeśli chcesz ,ugotowaną kaszę jaglaną.
Serwuj z natką pietruszki i uprażonymi ziarnami sezamu.
Smacznego!





Komentarze

  1. genialna, wszystkie smaki, które uwielbiam i wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowna :-) to ja wpadam na śniadanko :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. pychotka! uwielbiam zupy z dynią :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja dzis mam wielkie porządki, a co za tym idzie, nie robiłam obiadu
    zaglądanie tutaj to był błąd :P)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Pytaj o wszystko, komentuj , podziel się swoją radą . Cieszę się, że ze mną jesteś, rozgość się na dłużej!

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Di me:

Benvenuto nel mio Piccolo Regno! Non sei venuto qui per caso, vedrai! Mi chiamo Kasia e sarò felice di mostrarti la mia cucina, direi che anche le due cucine: polacca e italiana. Ti farò toccare, annusare, assaggiare, pesare e mescolare con me. Ti porterò in due mondi semplici: la cucina italiana - che ho avuto la fortuna di assaggiare per oltre sedici anni, e ti mostrerò quanto quest'avventura possa essere amorevole, semplice, gustosa, non complicata, ma anche imprevedibile e piena di sapori! Passeremo anche alla cucina polacca, dove le prelibatezze sono equilibrate, pensate e ripensate, tradizionali con un pizzico del mio punto di vista, idee e sperimentazioni con il gusto. Ci sposteremo da una cucina all'altra. Quindi indossiamo i grembiuli, cuciniamo qualcosa insieme. Chiedi di tutto, commenta, condividi i tuoi consigli. Sono contenta che tu sia con me, accomodati e buon appetito!