piątek, 11 lipca 2014

Pasta con la salsa



Dziś znowu siedze w tych marynatach... I zatęskniłam za czymś bardzo włoskim, sycylijskim. Zatęskniłam za obiadem , który MUSI być tam codziennie,jak amen w pacierzu.





To była taka tęsknota za czymś orginalnym. I zrobiłam to !
Dziś u mnie na obiad PASTA CON LA SALSA!



Składniki
-chifferi rigati lub conchiglie rigate MALMA- ten kształt, gdyż salsa ma się nam tam wcisnąć i pozostać
  • świeże, soczyste pomidory, ilość bez znaczenia
  • listki bazylii
  • kilka ząbków czosnku
  • pieprz
  • oliwa z oliwek
  • sól i cukier do smaku
  • starty parmezan

Typowa włoska potrawa codzienna, obiadowa, w samo południe... szczególnie na Sycylii, bo między Włochami a Sycylią to jest taka różnica, że na Sycylii MUSI być salsa robiona w domu ze świeżych pomidorów i nie ma innej opcji, natomiast we Włoszech, może być z butelki lub robiona z pomidorów w zalewie.
Postanowiłam dziś zrobić jak się robi na Sycylii. Tak jak robiłam przez klika grubych lat, czasem o świcie a czasem nocą- z powodu upałów tam panujących w sezonie pomidora, nie było innej opcji!

Dostałam od koleżanki pomidory bio, soczyste i pachnące. Kupiłam świeżutką bazylię...i patrząc na to zachciało mi się płakać! Choćbym się starała to nie jest ten pomidor, nie jest to ta bazylia, no cóż..Dobrze chociaż , że makaron Malma mnie nie zawodzi!
Więc my sobie dziś zrobimy coś orginalnego i nie zajmującego ręce. Salsa będzie nam pyrkała na boczku. A my zajmiemy się czymś innym.


Jeśli będzie wykonana tradycyjnie, to wez garnek, włóż do niego świeże pokrojone na ćwiartki pomidory, kilka ząbków czosnku i pieprz, oraz całe listki bazylii. Doprowadz do wrzenia, gotuj na wolnym ogniu nawet do kilku godzin. U mnie sprawa miała się prościej i bez stresu i mieszania , bo wpakowałam wszystko do CC Major-a, włączyłam 110 stopni, nastawiłam w pozycję mieszania 1 mieszadłem uniwersalnym , nastawiłam zegar na 2,5 godziny i poszłam do swoich zajęć, czyli do tych marynat!

Gdy salsa będzie gotowa, przetrzyj ją przez passatutto , jak ja to zrobiłam, by oddzielić skórki, szumowiny itd. albo tradycyjnie przetrzyj przez sito.


 Jeśli jest za rzadka, do gotuj na malutkim ogniu ,aż trochę płynu wyparuje. Kolejną ciekawostką jest to, że do przetartej już salsy dodaje się kawałek parmezanu i ...trochę jeszcze podgotowuje. Nabierze ona takiego ciekawego smaku i będzie z charakterem!



Salsa gotowa! Ale nie do końca. Podczas gotowania , nie dodaje się ani grama soli i ani grama cukru. Każdy pomidor jest inny. Moja salsa wymagala 2 łyżeczek soli i pół łyżki cukru. Doprawia się ją tak dopiero po ugotowaniu, dolewa też oliwy z oliwek. I tak powstaje sobie orginalna salsa pomidorowa.
Jako ciekawostke powiem Wam, że ja się jej orobiłam po nocach, z pomidorów na skrzynki, mroziłam, bądz butelkowałam na zimę. Jedna butelka na dzień. Policzcie. Dlatego na Sycylii ludzie mają specjalne pomieszczenia pod schodami gdzie przechowuje się oliwę z oliwek, oliwki i właśnie te salsy z pomidorów.
I tak przygotowana salsa służy jako samodzielny sos do makaronu ,lub jako baza pod inne sosy!
Waże ,aby wyczuć smak, i solą i cukrem doprawiając! Każdy ma inny smak, to też fakt.


I dlatego ja zatęskoniłam dziś za tym!

Ugotowałam makaron MALMA al dente, odcedziłam, polałam sosem, wymieszałam. Starłam parmezan. Wyłożyłam makaron na talerze, polałam sosem i posypałam parmezanem, kilka listków bazylii i gotowe. Takie święte codzienne pierwsze danie, rodem z Sycylii. SMACZNEGO!





2 komentarze:

Bardzo dziękuję za każdy komentarz, każdą radę, sugestię... Zostaw po sobie ślad, będzie mi bardzo miło !